WejścieŚwiadectwa
Świadectwa

Nowe spojrzenie na życie

Mariam, Belgia

14 października 2013

Urodziłam się w Iraku i mieszkałam tam do drugiego roku życia. Potem musieliśmy opuścić kraj z powodu wojny i wyjechaliśmy do Holandii. Mieszkałam tam do czasu, gdy ukończyłam 20 lat i przeniosłam się do Belgii na studia. Mam dwóch braci. Moja mama zawsze była katoliczką, a mój tata był muzułmaninem i nawrócił się na katolicyzm w 2004 roku. Kiedy przyjął chrzest, również moi bracia i ja zostaliśmy ochrzczeni.

[więcej...]

Z drogi szybkiego ruchu na właściwą drogę

Lassi Viljakainen, Finlandia

9 lipca 2013

“„Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. 26 Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł?” (Mt 16: 24-26)

[więcej...]

Moja droga do wiary katolickiej

Saida Wangeci, Kenia

12 czerwca 2013

Plany Boże nie są planami ludzkimi, dlatego też chciałabym opowiedzieć historię mojej drogi do wiary katolickiej. Mój ojciec był muzułmaninem, a moja mama katoliczką. Wzięli ślub w Kościele katolickim, ale mój ojciec wolał praktykować swoją religię i ustalił z mamą, że ona również będzie praktykowała swoją religię oraz że dzieci będą wychowywane w wierze katolickiej. Jest nas czworo rodzeństwa, a ja jestem najmłodsza. Pierwsza trójka została ochrzczona wkrótce po urodzeniu i otrzymała resztę sakramentów tak, jak jest to normalnie przewidziane, na co mój tata wyraził zgodę. Jednak kiedy ja się urodziłam, tata nagle postanowił, że należy poczekać, abym dorosła i sama wybrała pomiędzy wiarą katolicką a muzułmańską. Mojej mamie ten pomysł się nie podobał, ale ojciec był nieustępliwy, więc się poddała. Mimo to ojciec zawsze pozwalał mi chodzić do kościoła z mamą, chociaż wolał, abym nie uczęszczała na lekcje religii dopóki nie będę wystarczająco dorosła, aby móc wybrać swoją religię.

[więcej...]

Droga dla kapłana diecezjalnego

21 maja 2013

Wstęp

Przed dwudziestu ośmiu laty podjąłem decyzję, aby wstąpić do Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Poznaniu i zostać księdzem diecezjalnym. Byłem przekonany, że Pan Bóg tego chce. Odkryłem powołanie. Nie wiedziałem tylko jak o tym powiedzieć księdzu proboszczowi. Po kilku dniach namysłu zdobyłem się na odwagę i poprosiłem o rozmowę. Moje pierwsze pytanie było bardzo nieśmiałe i brzmiało: czy ks. Proboszcz mógłby mi coś powiedzieć o seminarium? Również on zapytał: czy chcesz zapisać się do seminarium? A potem już rozmowa toczyła się dalej. I tak od dwudziestu dwóch lat jestem księdzem. Przytaczam to krótkie zdarzenie, aby opowiedzieć o „powołaniu w powołaniu”, o swojej przynależności do Stowarzyszenia Kapłańskiego Świętego Krzyża.

[więcej...]

Wykonywać zawód lekarza z pasją

„— Dziecko. — Chory. — Czy nie odczuwasz chęci, aby pisać te słowa z dużej litery? Albowiem dla duszy zakochanej dzieci i chorzy są właśnie Nim samym” (Droga, 419). Widzenie w chorym potrzebującego Chrystusa, przemienia wewnętrznie, uszlachetnia lekarza, a w stosunku do chorego pozwala być zwyczajnie – dobrym.

11 kwietnia 2013

Charakterystyczne dla naszych czasów, początku XXI wieku stało się spojrzenie holistyczne i interdyscyplinarne na medycynę. Z jednej strony technicyzacja, komputeryzacja, wprowadzanie nowych technologii i środków farmaceutycznych, często opartych o najnowocześniejszą wiedzę procesów fizjologicznych na poziomie molekularnym, z drugiej coraz mniej indywidualne i wręcz przedmiotowe traktowanie chorego człowieka, wywołały jedynie niechęć i krytykę społeczną oraz powstawanie ruchów, organizacji, stowarzyszeń próbujących rewidować miejsce medycyny i relacji między pacjentami i lekarzami.

[więcej...]

Z powodu książki przeczytanej w więzieniu

20 marca 2013

Miałem wtedy 29 lat i od dwóch lat przebywałem w więzieniu w Hiszpanii, odsiadując wyrok za popełnione przestępstwo. W tamtym czasie, uważałem Boga za kogoś bardzo odległego od mojego życia. Uważałem, że on jest w niebie, a ja na ziemi, a pewien byłem tylko tego, że on istnieje.

[więcej...]

Miał dla mnie plan

María Jara, Kostaryka

21 lutego 2013

Pomimo, że wychowałam się w rodzinie katolickiej, moja buntownicza natura, w połączeniu z niedojrzałością i ignorancją spowodowała, że przestałam praktykować. Przez około 15 lat w moim życiu nie było miejsca dla Boga, chociaż wiem, że On nigdy nie przestał mnie kochać i opiekować się mną. Byłam skoncentrowana na mojej pracy jako dziennikarka, na chodzeniu na przyjęcia - porwał mnie wir światowego i powierzchownego życia.

[więcej...]

Nawróciłem się w wieku 32 lat

Marco z Toskanii (Włochy) pracuje w dziale zasobów ludzkich w dużej korporacji w Mediolanie.

23 stycznia 2013

Mam na imię Marco i po raz pierwszy usłyszałem o przesłaniu św. Josemaríi dotyczącym życia chrześcijańskiego zaledwie rok temu. Ponad 15 lat wcześniej przestałem praktykować wiarę - nadal odmawiałem codzienne modlitwy, ale nie wiedząc, co ani do kogo mówię. Wokół mnie dostrzegałem przebłyski obecności Bożej: w pięknie słonecznego dnia, uśmiechu, dziele sztuki, ale brakowało mi narzędzi, aby móc to wszystko zrozumieć.

[więcej...]

Odkąd odkryłam dar wiary, nie chcę żyć inaczej

Ángela Urrutia, Chile

26 listopada 2012

Jestem mężatką i mamą trójki dzieci. Sama straciłam moją mamę kiedy byłam bardzo mała. Mimo to miałam szczęśliwe i spokojne dzieciństwo dzięki szczególnej trosce jednej z moich ciotek. Okres nastoletni i inne straty wywołały poważny kryzys w moim życiu osobistym. Zostałam uratowana wyłącznie dzięki ponownemu spotkaniu z Bogiem.

[więcej...]

Kiedy się czyta „Drogę”...

Hui-zhen Huo, Taipei (Tajwan)

29 października 2012

Jestem chora na raka. Gdy rozpaczliwie walczyłam z chorobą pięć lat temu, moja najlepsza przyjaciółka Margaret dała mi egzemplarz „Drogi”, z której czerpałam ogromną pociechę i zachętę.

[więcej...]