Święty Josemaria Escriva. Założyciel Opus Dei - Ta strona zawiera informacje o życiu i nauczaniu sw. Josemaríi Escrivy, założyciela Opus Dei oraz osobiste świadectwa. http://www.josemaria.pl/ <![CDATA[Czy świętość jest dla mnie?]]> "W Nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem, z miłości." (List do Efezjan 1,4)

Wszystko z miłości

"Wszystko z miłości! Oto droga świętości, szczęścia.
Z taką postawą podejmuj wszystkie swoje działania intelektualne, najwznioślejsze sprawy ducha i rzeczy najbardziej przyziemne, które wszyscy koniecznie musimy wypełniać, a będziesz żyć w radości i w pokoju."
Kuźnia , 725

"Świętość osobista nie jest czczą abstrakcją, lecz konkretną - boską i ludzką - rzeczywistością, która przejawia się stale w codziennych uczynkach miłości."
Kuźnia , 440

"Popatrz, jest tylu mężczyzn i tyle kobiet na świecie, a żadnego z nich Nauczyciel nie przestaje wzywać.
Wzywa ich do życia chrześcijańskiego, do życia w świętości, do życia w wybraństwie, do życia wiecznego."
Kuźnia , 13

"Dziś modliłem się znowu pełen ufności, prosząc: Panie, niechaj nie dręczą nas nasze dawne, już wybaczone upadki, ani też możliwość przyszłych; obyśmy przedstawiali Ci nasze pragnienia świętości i apostolstwa, które pulsują jak rozżarzone węgle pod popiołem pozornego chłodu...
- Panie, wiem że nas słuchasz. Powiedz Mu to także ty."
Kuźnia , 426

Z radością życia
"Świętość posiada giętkość rozluźnionych mięśni. Ten, co chce być świętym, potrafi tak się rozluźnić, że podczas gdy czyni coś, co go umartwia, pomija - jeśli tylko nie obraża to Boga - co innego, co również wiele go kosztuje, i dziękuje Panu za taki komfort. Gdybyśmy jako chrześcijanie postępowali inaczej, stalibyśmy się sztywni, bez życia, jak kukły.
Świętość nie ma sztywności kartonu: umie się uśmiechać, ustępować, czekać. Jest życiem - życiem nadprzyrodzonym."
Kuźnia, 156

"Podziwiaj dobroć naszego Ojca Boga: czyż nie napełnia cię radością pewność, że twój dom, twoja rodzina, twój kraj - które kochasz do szaleństwa - stanowią materię do uświęcenia?"
Kuźnia, 689

"Uświęcanie własnej pracy nie jest jakąś chimerą, ale posłannictwem każdego chrześcijanina: twoim i moim.
— W ten sposób ujął to pewien tokarz, który powiedział: "Napełnia mnie szczęściem ta pewność, że kierując tokarką i śpiewając, śpiewając dużo — wewnątrz i na zewnątrz — mogę stać się świętym: jakże dobry jest nasz Bóg!"
Bruzda, 517

"Trzeba się ruszać, synowie moi, trzeba działać! Z odwagą, energią i radością życia, ponieważ miłość daleka jest od lęku (por. 1 J 4, 18). Musicie unikać zarówno brawury kogoś, komu wszystko wydaje się proste, bo polega wyłącznie na własnych siłach, jak i zalęknienia kogoś, kto dostrzega wyłącznie trudności nie do pokonania, który jest przekonany, że nie ma siły w ogóle.
Nie zapominajcie jednak, że gdy jest pragnienie, wszystko wyjdzie: Deus non denegat gratiam, Bóg nie odmawia Swojej pomocy temu, kto czyni wszystko, co w jego mocy."
List 6-V-1945, nr 44

"Więcej uzyskuje ten, kto naprzykrza się z bliska... Dlatego zbliż się do Boga: staraj się być świętym."
Bruzda, 648

I co z wadami, upadkami, grzechy?

"Świętość polega na walce, na świadomości, że mamy wady, i na bohaterskich wysiłkach, by je zwalczać.
- Świętość - podkreślam - polega na zwalczaniu tych wad..., lecz umrzemy z nimi, gdyż inaczej, jak ci już powiedziałem, bylibyśmy pyszałkami."
Kuźnia, 312

" 'Ojciec powiedział mi, że mogę zostać "drugim" świętym Augustynem, mimo swojej przeszłości. Nie wątpię w to, i dzisiaj bardziej niż wczoraj chcę spróbować'.
Ale musisz zerwać z grzechem mężnie i radykalnie, jak święty biskup z Hippony."
Bruzda, 838

"Świętość polega właśnie na tym: na walce o swoją wierność za życia i na ochoczym przyjęciu Woli Bożej w godzinie śmierci."
Kuźnia, 990

"Świętość osiąga się z pomocą Ducha Świętego - który przybywa, by zamieszkać w naszych duszach - przy pomocy łaski otrzymywanej w sakramentach i dzięki ciągłej, ascetycznej walce.
Synu mój, nie czyńmy sobie złudzeń: ty i ja - będę to powtarzał niezmordowanie - będziemy musieli zawsze walczyć, zawsze aż do końca naszego życia. W ten sposób będziemy kochać pokój i będziemy nieść pokój, i otrzymamy nagrodę wieczną."
Kuźnia, 429

"W twoim życiu są dwie rzeczy, które do siebie nie pasują: rozum i uczucie.
Rozum — oświecony wiarą — wyraźnie pokazuje ci nie tylko drogę, lecz także różnicę między heroicznym a głupim sposobem jej przebycia. Przede wszystkim, stawia cię w obliczu wielkości i boskiej piękności zadań, które Trójca Święta złożyła w nasze ręce.
Uczucie natomiast przywiązuje cię do tego wszystkiego, czym gardzisz, nawet gdy to uważasz za godne pogardy. Wydaje się, jak gdyby tysiąc drobiazgów czekało na każdą sposobność i natychmiast kiedy — z powodu zmęczenia fizycznego lub utraty woli nadprzyrodzonej — twoja biedna wola słabnie, drobiazgi te zbiegają się i ożywają w twojej wyobraźni, aż utworzą górę, która cię przygniata i zniechęca: trudności w pracy; ciężar posłuszeństwa; brak środków; złudzenie beztroskiego życia; małe i wielkie odstręczające pokusy; nagłe ataki czułostkowości; zmęczenie; gorzki smak przeciętności duchowej... I często również strach: strach, ponieważ wiesz, że Bóg chce, byś był świętym, a nim nie jesteś.
Pozwól, że powiem ci z całą surowością: Masz nadmiar "powodów", żeby się odwracać wstecz, i brakuje ci odwagi, by odpowiedzieć na łaskę, której On ci użycza, ponieważ powołał cię, abyś był drugim Chrystusem, ipse Christus! — samym Chrystusem. Zapomniałeś o upomnieniu, które Pan dał Apostołowi: "Wystarczy ci mojej łaski!". Słowa te są rękojmią tego, że jeżeli chcesz, to potrafisz."
Bruzda, 166

"Tyle świętości w tobie będzie, ile umartwienia podjętego z miłości."
Kuźnia,1025

Świętość i praca
"Praca zawodowa - również praca w domu jest zawodem pierwszej kategorii - świadczy o godności istoty ludzkiej, jest okazją do rozwijania własnej osobowości; węzłem łączącym z innymi; źródłem dochodów; środkiem przyczyniania się do poprawy społeczeństwa, w którym żyjemy, do wspierania postępu całej ludzkości...
- Dla chrześcijanina te perspektywy stają się jeszcze głębsze i szersze, gdyż praca - którą przyjął na siebie Chrystus jako rzeczywistość odkupioną i odkupieńczą - zamienia się w środek i w drogę do świętości, w konkretne zadanie, które mamy uświęcać i które nas uświęca."
Kuźnia, 702

"Świętość nie polega na wzniosłych zajęciach. - Ona polega na walce o to, by twoje życie nadprzyrodzone nie zgasło; byś pozwolił wypalić się do reszty służąc Bogu na ostatnim miejscy..., lub też pierwszym: gdziekolwiek Pan cię wezwie."
Kuźnia, 61

"Zapewniłeś mnie, że chcesz walczyć bez ustanku. A teraz przychodzisz do mnie z podciętymi skrzydłami.
Popatrz, nawet po ludzku, nie wypada, aby ci dawano wszystko gotowe, bez przeszkód. Coś — dużo! — sam z siebie musisz uczynić. Jakże inaczej staniesz się świętym?"
Bruzda, 113

"Kiedy głoszę, że mamy stać się dywanem, po którym inni będą miękko stąpać, nie mam zamiaru powiedzieć tylko pięknych słów: to musi być rzeczywistością! - Jest to trudne, jak trudna jest świętość; lecz jest łatwe, bo - podkreślam - świętość dostępna jest dla każdego."
Kuźnia, 562]]>
<![CDATA[Bóg kocha nas]]> "Bóg naszej wiary nie jest odległym bytem, któremu byłyby obojętne ludzkie losy. Jest Ojcem, który kocha żarliwie swoje dzieci, Stwórcą przepełnionym miłością do swych stworzeń. I udzielił człowiekowi wielki przywilej możliwości kochania przekraczając w ten sposób to co ulotne i przemijające."
Discursos sobre la Universidad, 8

„Choćby nasze ograniczenia były wielkie, to my, ludzie, możemy z nadzieją spoglądać w niebo i napełniać się radością: Bóg nas miłuje i wyzwala nas z naszych grzechów. Obecność i działanie Ducha Świętego w Kościele są gwarancją i zadatkiem wiecznego szczęścia, tej radości i tego pokoju, które daje nam Bóg.”
To Chrystus przechodzi, 128

"Rozważcie wraz ze mną ten cud miłości Bożej: Pan, który wychodzi nam na spotkanie; który nas oczekuje; który staje na skraju drogi, żebyśmy nie mogli Go nie zauważyć. I woła nas osobiście, mówiąc nam o naszych sprawach, które są także Jego sprawami, nakłaniając nasze sumienia do skruchy, czyniąc je hojnymi, wlewając w nasze dusze pragnienie bycia wiernymi i nazywania się Jego uczniami. Wystarczy usłyszeć owe wewnętrzne słowa łaski, poprzez które tak często w serdeczny sposób upomina nas, żebyśmy zdali sobie sprawę, iż nie zapomniał o nas przez cały czas, kiedy z własnej winy Go nie widzieliśmy. Chrystus kocha nas tą nieskończoną miłością, która może pomieścić się w Jego Boskim Sercu.
Zobaczcie, jak sam zaznacza: w czasie pomyślnym wysłuchałem ciebie, w dniu zbawienia przyszedłem ci z pomocą. Skoro On obiecuje ci chwałę, swoją miłość, i daje ci ją w odpowiednim czasie, i wzywa cię - to co ty dasz Panu? Jak odpowiesz - jak odpowiem i ja - na tę miłość Jezusa, który przechodzi?"
To Chrystus przechodzi, 59


Bóg jest z nami
"Nie oszukujmy się... Bóg nie jest cieniem, odległym bytem, który nas stwarza, a potem porzuca; nie jest gospodarzem, który odchodzi i nie wraca. Chociaż Go nie postrzegamy zmysłami, Jego istnienie jest dużo bardziej prawdziwe aniżeli istnienie wszystkich rzeczy, których dotykamy i które widzimy. Bóg jest tutaj, z nami, obecny, żywy: widzi nas, słyszy, kieruje nami i zna nasze najdrobniejsze uczynki, nasze najskrytsze zamiary. Wierzymy w to... ale żyjemy tak, jak gdyby Bóg nie istniał! Bo nie mamy dla Niego ani jednej myśli, ani jednego słowa; bo nie jesteśmy Mu posłuszni ani nie staramy się panować nad swoimi namiętnościami; bo nie okazujemy Mu miłości ani nie wynagradzamy Mu... — Czy nadal będziemy żyć z martwą wiarą?"
Bruzda, 658

"Powołanie jest pierwsze: Bóg miłuje nas, zanim jeszcze nauczymy się do Niego zwracać i daje nam miłość, dzięki której możemy Mu się odwzajemnić. Ojcowska dobroć Boga wychodzi nam na spotkanie. Nasz Pan nie tylko jest sprawiedliwy, ale o wiele więcej: jest miłosierny. Nie oczekuje, że do Niego przyjdziemy; wychodzi nam naprzeciw z wyraźnymi oznakami ojcowskiej czułości."
To Chrystus przechodzi, 33

"Chciałbym jeszcze raz powtórzyć, że nie mówię o nadzwyczajnym sposobie życia po chrześcijańsku. Niech każdy z nas zastanowi się, co Bóg uczynił dla niego i jak na to Bogu odpowiedział. Jeżeli w tym osobistym rachunku sumienia będziemy odważni, odkryjemy to, czego nam brakuje. (…)
Przemyśl jeszcze raz spokojnie to Boże upomnienie, które napełnia ci duszę niepokojem i które równocześnie jest tak słodkie, jak miód ze świeżego plastra: redemi te, et vocavi te, nominetuo: meus es tu; odkupiłem cię i zawołałem cię po imieniu: należysz do mnie! Nie kradnijmy Bogu tego, co należy do Niego. Jest to Bóg, który umiłował nas do tego stopnia, że za nas umarł; który wybrał nas przed wiekami, przed stworzeniem świata, abyśmy byli święci w Jego obliczu i który ustawicznie stwarza nam możliwość oczyszczenia się i oddania Jemu."
Przyjaciele Boga, 312

"Bóg nas umiłował i zaprasza nas, abyśmy Go miłowali i abyśmy miłowali innych w sposób tak samo prawdziwy i autentyczny, w jaki On nas miłuje. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je - te słowa, które zdają się zawierać paradoks, zapisał w swojej Ewangelii św. Mateusz.
Osoby, które nieustannie zajmują się sobą, które w swoim postępowaniu przede wszystkim szukają własnego zadowolenia, narażają swoje zbawienie wieczne i już teraz w sposób nieunikniony są nieszczęśliwe i niezadowolone. Tylko ten, kto zapomina o sobie i oddaje się Bogu i innym - również w małżeństwie - może zaznać szczęścia na ziemi, doświadczając szczęśliwości, która jest przygotowaniem i zadatkiem nieba."
To Chrystus przechodzi, 24


Miłosierdzie Boga
"Radość jest dobrem chrześcijańskim. Znika tylko wtedy, gdy się obraża Boga: ponieważ grzech jest skutkiem egoizmu, a egoizm jest przyczyną smutku. Nawet wtedy jednak ta radość pozostawia ślad w duszy, bo mamy świadomość, że Bóg oraz Jego Matka nigdy nie zapominają o ludziach. Jeśli wzbudzamy skruchę, jeśli w naszym sercu rodzi się akt żalu, jeśli oczyszczamy się w świętym Sakramencie Pokuty, Bóg wychodzi nam na spotkanie i przebacza nam - i nie ma już smutku: słusznie jest weselić się i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się.
Słowa te zawierają cudowne zakończenie przypowieści o synu marnotrawnym, której rozważanie nigdy nas nie znuży: oto Ojciec wychodzi ci na spotkanie; pochyla się nad tobą, całuje cię na znak miłości i czułości; każe ci dać szatę, pierścień, sandały. Ty jeszcze się boisz wyrzutów, a On przywraca ci twoją godność; boisz się kary, a On cię całuje; boisz się gniewnego słowa, a On przygotowuje dla ciebie ucztę. Miłość Boga jest niezgłębiona."
To Chrystus przechodzi,178

"Chciałbym, żebyśmy zastanowili się teraz nad tym źródłem łaski Bożej, jakim są sakramenty, cudowny przejaw Bożego miłosierdzia. (…)Pewne znaki widzialne, które dają łaskę, a zarazem ją oznaczają, jakby ukazując ją naszym oczom. Bóg Nasz Pan jest nieskończony, Jego miłość jest niewyczerpalna, Jego łaskawość i litość nad nami nie znają granic. I chociaż udziela nam swojej łaski na różne inne sposoby, ustanowił w sposób wyraźny i dobrowolny - tylko On mógł to uczynić - siedem skutecznych znaków, żeby ludzie mogli w sposób stały, prosty i dostępny dla wszystkich stawać się uczestnikami zasług Odkupienia."
To Chrystus przechodzi,78


"Powołanie jest pierwsze: Bóg miłuje nas, zanim jeszcze nauczymy się do Niego zwracać i daje nam miłość, dzięki której możemy Mu się odwzajemnić. Ojcowska dobroć Boga wychodzi nam na spotkanie. Nasz Pan nie tylko jest sprawiedliwy, ale o wiele więcej: jest miłosierny. Nie oczekuje, że do Niego przyjdziemy; wychodzi nam naprzeciw z wyraźnymi oznakami ojcowskiej czułości."
To Chrystus przechodzi,33

"Dziecko Boże traktuje Pana jak Ojca. Jego stosunek do Boga to nie uprzejmość sługi ani formalny, czysto grzecznościowy, szacunek, lecz całkowita szczerość i ufność. Bóg nie gorszy się ludźmi. Bóg nie nuży się naszymi niewiernościami. Nasz Ojciec Niebieski przebacza każdą obrazę, kiedy syn znowu do Niego wraca, kiedy żałuje i prosi o przebaczenie. Nasz Pan jest tak bardzo Ojcem, że uprzedza nasze pragnienie otrzymania przebaczenia i sam wychodzi nam naprzeciw, wyciągając swoje ramiona pełne łaski.
Zauważcie, że niczego nie wymyślam. Przypomnijcie sobie ową przypowieść, którą Syn Boży opowiedział nam, żebyśmy zrozumieli miłość Ojca, który jest w niebie: przypowieść o synu marnotrawnym.
A gdy był jeszcze daleko - mówi Pismo - ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. To są słowa świętej księgi: ucałował go, obsypał go pocałunkami. Czyż można mówić w sposób bardziej ludzki? Czyż można bardziej obrazowo opisać ojcowską miłość Boga do ludzi?
Wobec Boga, który wybiega nam naprzeciw, nie możemy milczeć. Powiemy Mu więc wraz ze św. Pawłem: Abba, Pater!. Ojcze, Ojcze mój! Bo chociaż jest Stworzycielem wszechświata, nie przeszkadza Mu to, że nie używamy wobec Niego górnolotnych zwrotów, nie tęskni też za należnym Mu wyznaniem Jego godności. Chce, żebyśmy nazywali Go Ojcem, żebyśmy zasmakowali w tym słowie i żeby nasze dusze napełniły się radością."
To Chrystus przechodzi,64

"Nie lękaj się Sprawiedliwości Boga. — Jego Sprawiedliwość jest tak samo godna podziwu i umiłowania, jak Jego Miłosierdzie: jedno i drugie jest dowodem Miłości."
Droga,431


Bóg Wszechmogący czyni się Dzieckiem
"O ile wielki jesteś, o tyle się uniżaj, a znajdziesz łaskę u Pana. Jeżeli będziemy pokorni, Bóg nigdy nas nie opuści. On poniża wyniosłość człowieka pysznego, a pokornym daje zbawienie. Wyzwala niewinnego, który dzięki czystym rękom będzie ocalony. Nieskończone miłosierdzie Pana nie zwleka z pomocą tym, którzy pokornie Go proszą. Bóg działa wówczas zgodnie z tym, kim jest — jako Bóg Wszechmogący. Chociażby było wiele niebezpieczeństw, chociażby dusza czuła się osaczona przez nieprzyjaciół swego zbawienia, nie zginie. A nie jest to tylko doświadczeniem i tradycją, lecz prawdą wciąż aktualną."
Przyjaciele Boga,104

"Czy widzieliście, gdzie jest ukryta wielkość Boga? W żłobie, w pieluszkach, w grocie. Odkupieńcza skuteczność naszego życia może działać tylko dzięki pokorze, kiedy przestajemy myśleć o sobie samych i czujemy się odpowiedzialni za to, by pomagać innym.(…)
Bóg się uniża, żebyśmy mogli się do Niego zbliżyć; żebyśmy mogli odpowiedzieć na Jego miłość swoją miłością; żeby nasza wolność poddała się nie tylko na widok wspaniałości Jego potęgi, lecz również wobec cudu Jego pokory.
Oto wielkość Dzieciątka, które jest Bogiem: Jego Ojcem jest Bóg, który uczynił niebiosa i ziemię, a Ono jest tam, w żłobie, quia non erat eis locus in diversorio, bo dla Pana całego stworzenia nie było na ziemi innego miejsca."
To Chrystus przechodzi,18


Bóg jest naszym Ojcem
"Musimy się uczyć być jak dzieci; musimy się uczyć być dziećmi Boga. Równocześnie przekazywać innym tę naszą postawę, która mimo wszystkich naszych słabości sprawi, że będziemy mocni w wierze, obfitujący w uczynki idący pewnie swą drogą. Wówczas będziemy też zawsze bezzwłocznie powstawać, nawet jeśli popełnimy najgorsze błędy, niezależnie od gatunku błędu, i ponownie będziemy powracać na tę główną drogę dziecięctwa Bożego, która prowadzi nas w szeroko otwarte i wyczekujące ramiona Boga, naszego Ojca.
Kto z was nie pamięta ramion swego ojca? Zapewne nie były tak czułe, słodkie i delikatne, jak ramiona matki. Ale te potężne, silne ramiona ściskały nas mocno i pewnie dając nam schronienie. Dzięki Ci, Panie, za twe potężne ramię, za Twą mocną Bożą rękę. Dzięki Ci za stałość i dobroć Twego serca. Gotów byłem nawet dziękować za moje błędy! Nie dlatego, że ich chciałeś! Ale za to, że Ty je rozumiesz i wybaczasz.
Tej właśnie mądrości oczekuje Bóg od nas w naszym odnoszeniu się do Niego. Jest tu prawdziwa wiedza matematyczna. Trzeba uznać, że jesteśmy kompletnym zerem... Lecz nasz Ojciec Bóg kocha każdego z nas takim, jakim jest. Takim, jakim jest! Jeśli ja — będąc tylko nędznym człowiekiem — kocham każdego z was takim, jakim jest, to wyobraźcie sobie, jak wielka jest miłość Boga! Ale ta miłość żąda też, abyśmy walczyli i czynili wszystko, by nasze życie biegło drogą dobrze ukształtowanego sumienia."
Przyjaciele Boga,148

"Nasz Pan przyszedł, żeby przynieść pokój, dobrą nowinę i życie wszystkim ludziom. Nie tylko bogatym ani nie tylko biednym. Nie tylko mądrym ani nie tylko prostaczkom. Wszystkim. Braciom, bo jesteśmy braćmi, gdyż jesteśmy dziećmi tego samego Ojca Boga. Istnieje więc tylko jedna rasa: rasa dzieci Bożych. Istnieje tylko jeden kolor: kolor dzieci Bożych. I istnieje tylko jeden język, przemawiający do serca i do umysłu, bez hałasu słów, który jednak pozwala nam poznać Boga i sprawia, że miłujemy się nawzajem."
To Chrystus przechodzi,106

"Bądź przekonany, że — skoro Bóg cię słyszy, kocha cię, obiecuje ci chwałę — to chroniony wszechmocną dłonią swojego Ojca Niebieskiego, jeśli zechcesz, możesz być osobą pełną męstwa, gotową świadczyć wszędzie o Jego godnej umiłowania, prawdziwej nauce."
Kuźnia,463

"Synostwo Boże jest radosną prawdą, tajemnicą dającą pocieszenie. Synostwo Boże wypełnia całe nasze życie duchowe, uczy nas bowiem obcować z naszym Ojcem Niebieskim, poznawać Go i miłować, a w ten sposób napełnia nadzieją naszą walkę wewnętrzną i daje nam pełną ufności prostotę małych dzieci. Co więcej, właśnie dlatego, że jesteśmy dziećmi Bożymi, ta rzeczywistość prowadzi nas do kontemplowania z miłością i podziwem wszystkich rzeczy, które wyszły z rąk Boga Ojca Stworzyciela. A w ten sposób jesteśmy kontemplacyjni pośród świata, miłując świat."
To Chrystus przechodzi,65


"W tych czasach przemocy, brutalnej i dzikiej seksualności mamy być buntownikami. Ty i ja jesteśmy buntownikami: w żaden sposób nie chcemy dać się ponieść nurtowi i stać się bydlętami.
Chcemy postępować jak dzieci Boże, jak kobiety i mężczyźni obcujący ze swym Ojcem, który jest w niebie i który pragnie być bardzo blisko — wewnątrz! — każdego z nas."
Kuźnia,15

"Dziecko Boże nie boi się ani życia, ani śmierci, gdyż fundamentem jego życia duchowego jest poczucie synostwa Bożego: Bóg jest moim Ojcem — myśli — i jest Sprawcą wszelkiego dobra, jest samą Dobrocią. — Lecz czy ty i ja postępujemy naprawdę jak dzieci Boże?"
Kuźnia, 987

"Ilekroć ktoś — kimkolwiek by był — znajdzie się obok ciebie, poszukaj sposobu, aby bez robienia dziwnych rzeczy zarazić go swoją radością bycia dzieckiem Bożym i życia tą prawdą."
Kuźnia,143

"Czy jednak wy i ja jesteśmy rzeczywiście gotowi wypełnić we wszystkim wolę naszego Ojca Boga? Czy oddaliśmy naszemu Panu całe swoje serce, czy też jesteśmy wciąż przywiązani do siebie samych, do swoich spraw, do swojego wygodnictwa, do swojej miłości własnej? Czy istnieje coś, co nie odpowiada naszej kondycji chrześcijan i co sprawia, że nie chcemy się oczyścić? Dziś jest nam dana okazja do poprawy."
To Chrystus przechodzi,15
]]>
<![CDATA[Poświęcenie Najświętszemu Sercu Jezusa]]> Un corazón que sufre por el mundo
Wobec wszystkich przeciwności, św. Josemaría nie upadał na duchu. Twardo się trzymał, ale bez wątpienia cierpiał z powodu tego wszystkiego, a zwłaszcza z powodu cierpień swoich synów.Obra y de sus apostolados, a cuanto alteraba la paz universal: odios fratricidas, enfrentamientos sociales, persecución de la Iglesia y guerras entre los pueblos. Eran, estas luchas, cuestiones que tomaba sobre sí, suplicando millares de veces al día: Cor Iesu sacratissimum, dona nobis pacem!

Jednak na początku września sprawa robót budowlanych przybrała tak zły obrót, że założyciel Opus Dei, widząc, że rzymskie przedsięwzięcie balansuje nad przepaścią, wysłał sygnał S.O.S., prosząc, by Pan zechciał położyć kres tej torturze. (...) Zdecydował się poświęcić Opus Dei, wraz ze wszystkimi jego członkami i całą działalnością apostolską, Najświętszemu Sercu Jezusowemu. Wkrótce dokonam poświęcenia Najświętszemu Sercu Jezusowemu — informował członków Dzieła z Meksyku. — Pomóżcie mi je przygotować, powtarzając wielokrotnie: Cor Iesu sacratissimum, dona nobis pacem.

A jako postscriptum załączył prośbę o pomoc: S.O.S. Ledwie unosimy się jeszcze na powierzchni, ale zaraz możemy pójść na dno. Jednak nadal pokładamy taką samą nadzieję w Bogu-Ojcu.
Zbliżał się dzień 26 października, święto Chrystusa Króla, dzień wyznaczony na dokonanie ceremonii poświęcenia, i św. Josemaría zachęcał wszystkich swych synów, aby mu pomogli dokonać tego tak jak Jemu się podoba, jak się podoba Sercu Jezusowemu. Znaleźli się w ślepym zaułku, a on czuł się osaczony, bez żadnej drogi ucieczki, ze skrępowanymi nogami i rękoma:

Stosujemy środki ziemskie i modlimy się tutaj. Ale podkreślam, nie widać żadnego wyjścia [...]. Jeśli przed końcem miesiąca nie rozwiążemy tego wszystkiego, otrzymamy taki cios, który uraduje szatana.

Pozostawało jeszcze dziesięć dni przed ostatecznym pójściem na dno, jeśli Bóg wcześniej nie zaradziłby tej sytuacji. Na razie Ojciec nadal prosił o pomoc, obawiając się przerwania prac. Ufał, że Najświętsza Maryja Panna nie zawiedzie i że jej Boży Syn, gdy nadejdzie dzień poświęcenia Dzieła, nie będzie miał innego wyjścia i odpowie na wszystkie te modlitwy. Ale list do konsyliariusza w Kolumbii, w którym to liście św. Josemaría wyrażał tę nadzieję, kończy się niechętnym wyznaniem:
Nie wiem, jak Ci to napisać — nie przeczytam jeszcze raz tego listu — ponieważ poza wszystkim obawiam się jeszcze o zdrowie Álvaro. (...)

Dzieło Boże — napisał — zrodziło się, aby szerzyć na cały świat posłanie miłości i pokoju, które powierzył nam Pan; aby zaprosić wszystkich ludzi, by szanowali uprawnienia osoby ludzkiej.
[...] Widzę Dzieło zaprojektowane na wieki, zawsze młode, pełne wdzięku, piękne i płodne, broniące pokoju Chrystusowego, aby zapanował nad całym światem


Przyszedł dzień
W dniu, na który przypadało poświęcenie - 26 października 1952 roku — mała kaplica, przylegająca do gabinetu, gdzie pracował nie była jeszcze wykończona . Nie było łatwo tam wejść. Kiedy kilka dni później pisał do członków Dzieła w Madrycie jeszcze widać było, że jest zadowolony ze swego wyczynu: wspięcia się po trzech drabinach do kaplicy i tam dokonania poświęcenia:

“Jestem zadowolony: dokonałem poświęcenia, wspiąwszy się po trzech ręcznych drabinkach — jedna po drugiej! — po to, by móc się dostac do kaplicy. Zapanuje pokój na wszystkich frontach! Jestem pewien.

Tego dnia poświęcił Dzieło, wraz ze wszystkim jego pracami apostolskimi, a także dusze członków Opus Dei wraz ze wszystkimi ich zdolnościami, zmysłami, myślami, słowami, czynami, pracami i radościami.


Optymistyczny i pewien
Pokój z wolna ogarnął jego duszę, niczym obfity, życiodajny deszcz. Nie dokonała się żadna nagła zmiana. Nie stał się żaden zaskakujący cud. Ale nadeszło wewnętrzne szczęście gaudium cum pace — niczym łagodny powiew, przywracający w duszy radość, pewność i optymizm:
“Na razie nie widać rozwiązania ekonomicznego. Ale jestem zadowolony i pewien . Ileż obiecuję sobie po tym poświęceniu!

Zmalały przeciwności, nie ustępując jednak całkowicie, ponieważ oszczerstwa przypominały siedmiogłowego smoka. Ustał też nieco przygniatający ciężar długów; niektóre spłaty można było

odłożyć, dostali niewielkie darowizny, zaś grunt, a także część już zbudowana obłożone zostały hipoteką.

Wraz z poświęceniem wzrosła jego odwaga, zaczął mówić o sobie, że jest optymistą i że jest pewien, do tego stopnia, że mówił, że można rozwiązać wszystkie kłopoty, jakie się pojawią, aby popychać naprzód to rzymskie przedsięwzięcie. W Najświętszym Sercu Jezusa znalazł pokój i schronienie, zgodnie z prośbą sformułowaną 26 października:
"Obdarz nas łaską znalezienia w Boskim Sercu Jezusa naszego mieszkania i obierz sobie w sercach naszych miejsce spoczynku, abyśmy trwali w zjednoczeniu z Tobą, abyśmy mogli Cię uwielbiać, kochać i posiadać na wieki w Niebie, w łączności z Synem Twoim i Duchem Świętym. Amen."


Źródło: Textos extraídos de Vázquez de Prada, Andrés, El Fundador del Opus Dei (III)]]>
<![CDATA[Radość miłości]]> To tytuł najnowszej Adhortacji Apostolskiej poświęconej rodzinie. Papież Franciszek pisze na temat miłości w rodzinie: "miłości silnej i pełnej takich wartości jak wielkoduszność, zaangażowanie, wierność i cierpliwość”
i zachęca do docenienia darów małżeństwa i rodziny, a także - w kontekście Jubileuszowego Roku Miłosierdzia- by stawać się znakiem miłosierdzia i bliskości tam, gdzie życie rodzinne nie jest realizowane w sposób doskonały lub nie przebiega w pokoju i radości.

Dokument zawiera owoce pracy dwóch synodów poświęconych rodzinie, zwołanych przez Papieża Franciszka w 2014 i 2015 r.

Ojciec Święty zachęca do spokojnej i pogłębionej lektury, z cierpliwością i skupiając się na rozdziałach, które bardziej interesują poszczególne osoby.

Adhortacja apostolska rozpoczyna się od wprowadzenia inspirowanego Pismem Świętym. “Na tej podstawie – pisze Papież - rozważę aktualną sytuację rodzin, by stać twardo na ziemi. Następnie przypomnę pewne podstawowe kwestie nauczania Kościoła o małżeństwie i rodzinie, by w ten sposób dać miejsce dwom centralnym rozdziałom poświęconym miłości. Z kolei ukażę niektóre drogi duszpasterskie, które służą zbudowaniu solidnych i płodnych ognisk rodzinnych według planu Bożego, a jeden rozdział poświęcę wychowaniu dzieci. Dalej zatrzymam się przy zaproszeniu do miłosierdzia i do duszpasterskiego rozpoznania wobec sytuacji, które nie odpowiadają w pełni temu, co Pan nam proponuje, a na końcu przedstawię krótko duchowość rodziny.” (Franciszek, Amoris leatitia, 6)

Adhortację można przeczytać na stronie internetowej Watykanu.
]]>
<![CDATA[Nowenny ze Św. Josemarią]]> W Ewangelii święty Łukasz zwraca się do nas:
Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie”(Łk 21,19)

Odnosi się to szczególnie do modlitwy, ponieważ modlitwa zakłada wysiłek oraz walkę przeciw nam samym i przeciw podstępom kusiciela. Walka modlitwy jest nieodłączna od "walki duchowej"(…):modlimy się tak, jak żyjemy, ponieważ żyjemy tak, jak się modlimy (Katechizm Kościoła Katolickiego 2752).


Nowenny z prośbą o wstawiennictwo św. Josemarii Escrivy to propozycje modlitwy osobistej w konkretnych potrzebach, przewidziane do odmawiania i rozważania przez dziewięć kolejnych dni.
Święty Josemaria Escriva podpowiada nam jak możemy się modlić i przypomina, że „… w laboratorium, na sali operacyjnej w szpitalu, w koszarach, w auli uniwersyteckiej, w fabryce, w warsztacie, na polu, w domu … Bóg codziennie czeka na nas.” (Rozmowy z prałatem Escriva, 114)

 Tekst nowenny o pracę

 Tekst nowenny o uświęcenie życia rodzinnego

(więcej na temat nowenny w intencji rodziny)

 Tekst nowenny o zdrowie, za chorych

Każdego dnia znajdziemy fragment tekstu z rozważaniami św. Josemarii, które mogą zainspirować osobistą rozmowę z Bogiem oraz modlitwę z prośbą, która stanowi pomoc, by wyrazić konkretne pragnienie i sformułować intencję.

Wytrwałość i pokora = skuteczność i szczęście

„Modlitwa jest najpotężniejszą bronią chrześcijanina. Modlitwa czyni nas skutecznymi. Modlitwa czyni nas szczęśliwymi. Modlitwa daje nam całą siłę potrzebną do spełniania przykazań Bożych. — Tak! Całe twoje życie może i powinno być modlitwą.”
Kuźnia, 439

„Nie zniechęcaj się! Choćby najbardziej niegodna była osoba, choćby nie wiem jak niedoskonała okazywała się modlitwa, jeżeli jest zanoszona pokornie i wytrwale, Bóg zawsze jej wysłuchuje.”
Bruzda, 468


Droga dla wszystkich, a nie: ścieżka dla uprzywilejowanych

„Hart właściwy dobremu chrześcijaninowi zdobywa się, z pomocą łaski, w kuźni modlitwy. A ten pokarm modlitwy, będąc życiem, nie występuje tylko w jednej postaci.
Normalnie nasze serce będzie wyrażać swoje uczucia przy pomocy słów, w tych modlitwach ustnych, których nauczył nas sam Bóg: Ojcze nasz albo Jego aniołowie: Zdrowaś, Maryjo.
Innym razem użyjemy modlitw wypróbowanych przez czas, w których wyraża się pobożność milionów braci w wierze: modlitw liturgicznych - lex orandi, które zrodziły się z namiętności zakochanego serca, jak tyle antyfon maryjnych: Sub tuum praesidium...Memorare... Salve Regina...
Przy innych okazjach wystarczą nam skierowane do Pana dwa lub trzy wyrażenia, na podobieństwo wyrzucanej strzały, iaculata: akty strzeliste, których uczymy się przy uważnej lekturze życia Chrystusa: Domine, si vis, potes me mundare, Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić; Domine, tu omnia nosti, tu scis quia amo te, Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham; Credo, Domine, sed adiuva incredulitatem meam, wierzę, Panie, ale zaradź memu niedowiarstwu, wzmocnij moją wiarę;Domine, non sum dignus, Panie, nie jestem godzien; Dominus meus et Deus meus, Pan mój i Bóg mój!... Albo inne krótkie, pełne uczucia zdania, które rodzą się z wewnętrznej żarliwości duszy i odpowiadają konkretnej sytuacji. (…)
Dlatego też, kiedy chrześcijanin wchodzi na tę drogę nieprzerwanego obcowania z Panem - a jest to droga dla wszystkich, nie ścieżka dla uprzywilejowanych - jego życie wewnętrzne wzrasta pewne i mocne i wzmaga się w człowieku ta walka, tak miła i tak wymagająca zarazem, o to, by wypełniać aż do końca wolę Bożą.”
To Chrystus przechodzi, 119
]]>
<![CDATA[Dzięki Przyjaciółce ...]]> Jesienią ub. roku straciłam pracę. Wysyłałam setki CV a dostałam może ze 3 zaproszenia na rozmowę. Byłam załamana... I wtedy moja Przyjaciółka, która przyleciała w grudniu do Polski poleciła mi nowennę do św. Josemarii...]]> <![CDATA[Wyzdrowienie siostrzenicy]]> W lutym ubiegłego roku odwiedziłam kapliczkę Świętego Klemensa z Tuyú, gdzie na stoliku znalazłam obrazek ze św. Josemarią. Wzięłam go i zapoznałam się z historią życia Założyciela Opus Dei. Tego samego miesiąca moja siostrzenica doznała udaru mózgu... ]]> <![CDATA[Nauczyciel]]> Przez około trzy lata poszukiwałam pracy ale bezskutecznie. W Internecie natknęłam sie na nowennę do św. Józefa i św. Josemarii...]]> <![CDATA[19.11.1937]]> Opuszcza Barcelonę, kierując się do Pirenejów, aby przedostać się przez Andorę i Francję do drugiej strefy Hiszpanii ogarniętej wojną domową. Prześladowania religijne i brak wolności [...]]]> <![CDATA[Kim był Josemaría Escrivá?]]> Josemaría Escrivá jest znany jako “święty życia codziennego”. Założył Opus Dei – Dzieło Boże – które głosi, że wszyscy możemy spotkać Boga w życiu codziennym.]]> <![CDATA[5 rad Papieża Franciszka dla rodzin]]> Publikujemy krótkie wideo, które zawiera 5 praktycznych rad Papieża Franciszka dla rodzin.]]> <![CDATA[Sakrament Pokuty]]> Spowiedź jest sakramentem przebaczenia Bożego. Jak mówi św. Josemaria, w tym sakramencie spotykamy Chrystusa, który jest “Ojcem i Matką”.]]>